zdawała sobie sprawę ze zdumionych min kierowców. Syreny policyjne na Main Street? Na

Liz leżała na środku skotłowanego łóżka i patrzyła w sufit. W głowie miała zupełny zamęt. Santos wyszedł jeszcze przed świtem, ale po jego wyjściu nie mogła już usnąć.
- Doprawdy?
Otrząsnął się z zadumy i stwierdził, że Rosę obserwuje go z podejrzliwą miną.
Choć przyjechała do Londynu, wcale nie musiały się spotkać. Ponieważ od śmierci
A niech to! - Rozumiem. Dziękuję.
Nic z tego. Lucien Balfour ożeni się z Rose i koniec. Już ona nie pozwoli, żeby
- Tak strasznie za tobą tęskniłam - szeptała między pocałunkami. - Myślałam, że już się nie doczekam, kiedy cię zobaczę.
Gloria wróciła na swoje miejsce koło szafki. Musiało stać się coś złego.
- Uważaj na niego - rzucił zaskoczonemu Thompkinsonowi i zamknął piwnicę.
- Nieżonaty i właśnie szuka odpowiedniej kobiety.
tał zaciekawiony Bobby. — Co wtedy robią? Dokąd idą?
komplementy Roberta Ellisa nie wywoływały u niej żadnego dreszczu. Czuła się raczej
- Odpoczywamy i bawimy się, jak to dziewczyny - odrzekła, polewając ciepłą wodą ciałko Karoliny.
- Mam swoje powody. Wkrótce je wyjawię. Tylko nie pozwól jej uciec. Jest bardzo

jak Bakersville, choć zupełnie do nich nie pasują. I dotyczą zwyczajnych ludzi, jak Danny

troszczył o jej wygodę i bezpieczeństwo.
— Rety! Rety! Co za wyzysk! Co za haniebny wyzysk! — zawołał, unosząc w górę swe tłuste ramiona jak człowiek nie posiadający się z oburzenia. — Jak można było zaofiarować tak nędzną sumę osobie o podobnych walorach i takim wykształceniu!
nauczycielki. Sądziła, że panie Delacroix są bogate. Sprawiały wrażenie, że bardziej im

ROZDZIAŁ PIERWSZY

Na dole konsjerż rozmawia z niewysokim
wszelkiego rodzaju omamy optyczne. Czasami, zwłaszcza w świetle księżyca,
– Bingo potwierdził Luke. – Avalon wygląda na niezłego krętacza, jeśli chcecie znać

- Ona chce panią zobaczyć. Pogodzić się z panią.

– Ale nie wobec dyrektora Vander Zandena.
pięćdziesięciu, a może stu krokach potknął się, upadł twarzą do ziemi, a do tego jeszcze
z jego ucztą. Abe przeżuł kolejny kęs, ale już bez entuzjazmu. Na biurko kapnęła musztarda.